facebook pixel
Ciekawe artykuły

Bioodpady – praktyczne i ekonomiczne podejście do ich (nie)zbierania

Suche jesienne liście, których nie zaliczamy do bioodpadów dzięki nowelizacji ustawy UCziP

Koniec problemu z rozróżnianiem odpadów zielonych od bioodpadów! Choć zmiana definicji w ustawie o odpadach nie rozwiązuje problemu organizacyjnego i technologicznego w zakresie osobnego traktowania odpadów z ogrodów i pochodzących z kuchni, to w połączeniu z likwidacją regionalizacji dla tego typu odpadów daje nadzieję na efektywniejsze ich zagospodarowywanie także w kontekście zasady bliskości.

Kwestia kompostowników ujęta w nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (UCziP) stanowi jeden z istotnych mechanizmów zachęt do lokalnego wykorzystania potencjału bioodpadów. Art. 4 ust. 2a pkt 4 znowelizowanej UCziP mówi, iż rada gminy może określić wymagania dotyczące kompostowania bioodpadów stanowiących odpady komunalne w kompostownikach przydomowych na terenie nieruchomości zabudowanych budynkami mieszkalnymi jednorodzinnymi oraz zwolnić właścicieli takich nieruchomości, w całości lub w części, z obowiązku posiadania pojemnika lub worka na te odpady. Idea oddzielania bioodpadów od innych jest spowodowana m.in. w przypadku odpadów surowcowych – potrzebą zachowania ich czystości, a w przypadku odpadów resztkowych – potrzebą zachowania czystości bioodpadów, aby powstały z nich produkt posiadał właściwości nawozowe, a ewentualne wykorzystanie w zakresie fermentacji dawało najlepsze efekty.

Innym istotnym argumentem przemawiającym za wydzielaniem bioodpadów ze strumienia odpadów resztkowych jest potrzeba zmniejszenia balastu, który musi być stabilizowany biologicznie, a powstały produkt nie nadaje się do innego zastosowania jak składowanie, pomijając odzysk do rekultywacji składowiska.

Obniżona opłata sposobem na (nie)zbieranie bioodpadów?

“Rada gminy, w drodze uchwały, zwalnia w części z opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi właścicieli nieruchomości zabudowanych budynkami mieszkalnymi jednorodzinnymi kompostujących bioodpady stanowiące odpady komunalne w kompostowniku przydomowym, proporcjonalnie do zmniejszenia kosztów gospodarowania odpadami komunalnymi z gospodarstw domowych”.

Mając na uwadze aktualność badań składu morfologicznego odpadów komunalnych oraz często wątpliwą jakość bieżącej sprawozdawczości, określenie owej proporcjonalności będzie nie lada wyzwaniem. W ocenie wielu samorządowców bowiem bioodpady to dodatkowe koszty. Stało się tak z powodu często niewystarczającej edukacji i błędów w przekazywanych informacjach. Selektywne zbieranie bioodpadów większość obywateli potraktowała jako usługę wywożenia odpadów z ogrodu w ramach opłaty wnoszonej do gminy, co generuje dodatkowy strumień odpadów bez zmniejszania dotychczas obecnych bioodpadów w zmieszanych (niesegregowanych) odpadach komunalnych. Idea obniżonej opłaty dla kompostujących musi zostać uzupełniona odpowiednią edukacją, bowiem nadal ważnym zadaniem jest wyciągnięcie bioodpadów ze strumienia odpadów resztkowych, a nie wyłącznie dokładne sprzątanie ogrodów.

To przed Radami Gmin stoi wyzwanie, aby system zachęt nie zmienił się w system zniechęcenia. Tym bardziej, że przepisy sankcjonujące zobowiązują gminę do kontrolowania i naliczania opłat jak za niekompostowanie, w przypadku gdy zadeklarowane informacje okażą się nieprawdziwe, lub właściciel nieruchomości uniemożliwi kontrolę.

Decyzje o bioodpadach – błędne koło

Część bioodpadów zwłaszcza pochodzenia kuchennego wymaga przetwarzania w procesie beztlenowym. Instalacji mogących je przyjąć jest dużo mniej niż możliwych do zebrania odpadów. Zatem gminy mówią: “nie organizujemy zbierania, bo nie ma gdzie zagospodarować”. Przedsiębiorcy mówią: “nie budujemy, bo nie dostaniemy odpowiedniego strumienia”. Marszałkowie: “nie planujemy, bo nie ma strumienia”. Zatem rozwiązaniem na to błędne koło, zwłaszcza w obliczu zniesienia regionalizacji, może być tylko okrągły stół, przy którym usiądą wszyscy i ustalą wspólny kierunek działań korzystny przede wszystkim dla środowiska i ekonomii.

Podsumowanie

Samorządowcy w zakresie bioodpadów starają się robić wiele, nie unikają jednak błędów. Chęć zmniejszania kosztów poprzez ograniczanie częstotliwości odbierania bioodpadów lub odbieranie ich tylko przez pół roku nie buduje stabilności systemu, a odpady te często trafiają do strumienia zmieszanych, co realnie generuje wyższe koszty zagospodarowania. Nowelizacja UCziP reguluje teraz częstotliwość odbierania tych frakcji także w gminach wiejskich, co powinno się przyczynić do ucywilizowania odbioru tej frakcji.

Niebezpieczeństwem przenikania do odpadów zmieszanych może być całkowite wyłączanie z posiadania pojemnika/worka właścicieli nieruchomości, którzy zadeklarowali kompostowanie. Sposobem na (nie)zbieranie może być tylko i wyłącznie dobry system zachęt do kompostowania oraz zrozumienie, że wszelkie inne ograniczenia wrócą w fakturach za odpady resztkowe. Istotnym problemem samorządowców może być zmiana art. 6r UCziP, który dopuszczał limitowanie ilości bioodpadów w ramach opłaty. Brak strategii działań wobec poszczególnych frakcji zawsze będzie powodował niepewność i panikę. Zrozumienie kierunków, do jakich dąży UE może pozwolić na ponadczasowe zaplanowanie systemu gospodarki odpadami także w polskiej gminie.

Autorzy: Joanna Leoniewska-Gogola, Jacek Pietrzyk

Przeczytaj także:

Poprzedni artykułNastępny artykuł