facebook pixel

Opłata recyklingowa za lekką torbę foliową – czy zrealizuje swój cel?

lekka torba foliowa za którą trzeba zapłacić opłatę recyklingową

O tym, że od 1 stycznia 2018 r. w sklepach musimy zapłacić 20 gr lub o 20 gr więcej za tzw. foliówkę, wiedzą niemal wszyscy. Natomiast skąd wynika wprowadzenie tej regulacji i jaki będzie miała ona realny wpływ na życie każdego z nas? Na przedsiębiorców, a w szczególności na sprzedawców oferujących lekkie torby na zakupy? Na budżet naszego państwa? Odpowiedzi znajdziesz poniżej.

Foliowa torba na zakupy – dlaczego to tak duży problem?

Jako podstawowe dwa główne problemy związane z eksploatacją plastikowych lekkich toreb na zakupy wymieniane są:

  • ilości w jakich są zużywane;
  • “czas ich życia”.

Średniorocznie każdy z nas zużywa od 250-300 foliówek. Przy czym “długość życia” pojedynczej foliówki szacowana jest na kilkanaście minut, czyli tyle ile zajmuje droga ze sklepu do domu. Idealnie byłoby, gdyby po wypakowaniu zakupów torba została wykorzystana ponownie lub też posłużyłaby w innym celu (np. jako worek na śmieci). Z pewnością wiele osób powie, że postępuje właśnie w taki sposób, jednak niestety w dalszym ciągu dominuje zgoła inny scenariusz. W samej Unii Europejskiej (UE), w 2010 r. zużyto 98,6 mld takich toreb, z których 87% wykorzystano jednokrotnie, po czym stały się one odpadem. Niejednokrotnie torby po zakończeniu swojego krótkiego życia, zamiast trafić do recyklingu, ponownego zmielenia i wykorzystania jako surowiec do wytwarzania produktów z polietylenu, trafiają na wysypisko lub bezpośrednio do środowiska, gdzie rozkładając się przez ok. 400 lat zaśmiecają środowisko, przedostają się do różnej wielkości zbiorników wodnych oraz najzwyczajniej w świecie zagrażają zwierzętom, które mogą potraktować je jako pokarm. Trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że plastikowa torba przenoszona przez podmuchy wiatru jest niestety w dzisiejszych czasach widokiem powszechnym.

Jak z problemem foliówek radzą sobie nasi sąsiedzi?

Problem odpadów powstałych z lekkich toreb na zakupy z tworzywa sztucznego i ich wpływu na środowisko jest przedmiotem dyskusji prowadzonej w wielu krajach od lat. Coraz więcej krajów decyduje się na ograniczenia prawne w ich dystrybucji. W niektórych krajach opłata za wydawanie lekkich toreb foliowych funkcjonuje z powodzeniem już od kilku lat. Niemalże książkowym przykładem może być Irlandia, w której po wprowadzeniu w 2002 r. decyzji o objęciu toreb foliowych specjalną opłatą w wysokości 0,15 EUR (obecnie 0,22 EUR) ich zużycie spadło o ok. 90%. Podobne rozwiązania planuje wdrożyć lub już wdrożyło większość państw UE. Walkę z torbami plastikowymi podejmują również kraje spoza Unii Europejskiej, niejednokrotnie decydując się na znacznie bardziej restrykcyjne rozwiązania w postaci całkowitych lub częściowych zakazów dystrybucji toreb plastikowych. W 2017 r. Kenia wprowadziła zakaz importu, produkcji i używania plastikowych toreb. Za jego złamanie grozi kara do czterech lat więzienia lub wysoka grzywna. Podobne zakazy wprowadzono wcześniej w innych afrykańskich krajach, takich jak Kamerun, Gwinea Bissau, Mali, Tanzania, Uganda, Etiopia, Mauretania i Malawi, które nie posiadają dobrze zorganizowanych systemów zbierania oraz utylizacji odpadów. W Chinach za rozdawanie foliówek poniżej 0,025 mm grubości sprzedawcy grozi konfiskata towaru, przepadek zysków i grzywna. Podobne ograniczenia wprowadziły już wcześniej Bhutan i Bangladesz.

Jaką strategię na ograniczenie zużycia foliówek przyjęto w Polsce?

Od 2018 r., wg nowych przepisów (ustawa wprowadzająca do polskiego porządku prawnego obowiązek opłaty recyklingowej wprowadza również regulacje w innych obszarach z zakresu gospodarowania opakowaniami i odpadami opakowaniowymi, ze szczegółową analizą tych zmian możesz zapoznać się w Fiszce prawnej zamieszczonej w serwisie EKOwiedza), przedsiębiorca prowadzący jednostkę handlu detalicznego lub hurtowego jest obowiązany pobrać opłatę recyklingową od nabywającego lekką torbę na zakupy z tworzywa sztucznego przeznaczoną do pakowania produktów oferowanych w tej jednostce. Maksymalna stawka opłaty recyklingowej określona w ustawie to 1 zł/szt., ale rzeczywistą określa rozporządzenie w sprawie stawki opłaty recyklingowej (Dz. U. z 2017 r. poz. 2389) ustalające wysokość tej opłaty na poziomie 0,20 zł/szt. Jeżeli obecnie ustalona wysokość opłaty recyklingowej nie przyniesie zamierzonego celu w postaci zmniejszenia zużycia lekkich toreb plastikowych, to rządzący będą mieli możliwość jej podwyższenia. Opłata recyklingowa dotyczy lekkich toreb z tworzywa sztucznego (również z dodatkami powodującymi rozpadanie tworzywa) o grubości materiału <50 mikrometrów, z tym że nie dotyczy bardzo lekkich toreb z tworzywa sztucznego o grubości materiału <15 mikrometrów, używanych ze względów higienicznych lub oferowanych jako podstawowe opakowanie żywności sprzedawanej luzem, gdy zapobiega to jej marnowaniu.

Co opłata recyklingowa oznacza dla mnie jako konsumenta?

Dla konsumenta opłata recyklingowa stanowi całkowity koszt torby albo jest doliczona do ceny ustalonej przez daną jednostkę handlową. Jeżeli więc od stycznia 2018 r. wybierając się na zakupy nie chcemy płacić za każdą torbę (objętą opłatą recyklingową) opłaty wynoszącej minimum 20 gr, to musimy zaopatrzyć się np. w materiałowe torby wielokrotnego użytku lub korzystać z dotychczas zgromadzonych foliowych toreb.

Co opłata recyklingowa oznacza dla prowadzących jednostki handlu?

Dla prowadzącego jednostkę handlu (detalicznego, hurtowego) opłata recyklingowa stanowi zarówno przychód, jak i koszt uzyskania przychodu, będzie stanowić w całości dochód budżetu państwa oraz ma być wnoszona do 15 marca roku następującego po roku kalendarzowym, w którym została pobrana (pierwszy raz do 15.03.2019 r. za rok 2018). Prowadzący jednostkę handlu nie został, jak zakładała pierwotna wersja projektu, obciążony dodatkowymi obowiązkami związanymi z prowadzeniem ewidencji oraz składaniem rocznych sprawozdań o liczbie wydanych lekkich toreb na zakupy. Nadzór nad przestrzeganiem nowego obowiązku sprawuje Inspekcja Handlowa. Za nieprzestrzeganie nowego obowiązku związanego z pobieraniem opłaty recyklingowej, prowadzącemu jednostkę handlu grozi administracyjna kara pieniężna w wysokości od 500 zł do 20000 zł, wymierzona przez właściwego wojewódzkiego inspektora inspekcji handlowej.

Jak i przez kogo wykorzystana zostanie opłata recyklingowa?

Pobrana opłata recyklingowa będzie, jak wyżej wspomniano, w całości stanowić dochód budżetu państwa. We wrześniu 2018 r., ówczesny Wicepremier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że środki uzyskane z opłat za foliówki zostaną przeznaczone na walkę ze smogiem oraz ubóstwem energetycznym Polaków. W opracowanej ocenie skutków regulacji przedstawiono szacunkowe wyliczenia wskazujące, że w pierwszych latach, z tytułu opłaty recyklingowej, do budżetu państwa rocznie może wpływać kwota rzędu 1,1 mln zł (przy założeniu zmniejszenia zużycia lekkich toreb plastikowych do 150 szt. na mieszkańca i opłacie wynoszącej 20 gr/szt.).

Czy opłata recyklingowa zmniejszy zużycie foliówek?

O wprowadzeniu opłaty recyklingowej za lekkie torby plastikowe powiedziano już wiele. Natomiast w natłoku informacji, a niejednokrotnie sporów nad zasadnością wprowadzenia samej opłaty recyklingowej, jak i sposobu jej wdrożenia, należy pamiętać, że nadrzędnym celem, który ma realizować wprowadzenie powyższego obowiązku, jest zmniejszenie zużycia lekkich toreb plastikowych. Czy tak rzeczywiście będzie?

Pomysł opłat za jednorazowe torby w Polsce nie jest nowy – niektóre sklepy pod koniec pierwszej dekady XXI wieku, wprowadziły opłaty za foliówki na poziomie od 5 gr do 20 gr za szt. (przy czym wpływy z tych opłat w całości należały do prowadzących jednostki handlu), co w efekcie przyczyniło się do ograniczenia stosowania toreb foliowych o ok. 36%. Szukając więc analogii można domniemywać, że opłata recyklingowa w pewnym stopniu zmobilizuje przynajmniej część kupujących do zaopatrzenia się w torby wielokrotnego użytku.

Ponadto pojawiły się już doniesienia dotyczące możliwości uniknięcia konieczności pobierania opłaty recyklingowej przez prowadzących jednostki handlu, poprzez zakup i oferowanie klientom toreb z folii LDPE o grubości powyżej 50 mikronów (czyli 0,05 mm). Ich cena wynosi kilkanaście groszy za szt., więc dotychczas przegrywała cenowo z cieńszym (<50 mikronów) odpowiednikiem, ale po wprowadzeniu opłaty recyklingowej mogą okazać się “czarnym koniem” wśród toreb oferowanych klientom sklepów. Nie będą one podlegać opłacie recyklingowej, ale może się okazać, że ich cena i tak będzie wyższa niż dotychczas oferowanych za darmo bądź za kilka groszy foliówek, a więc teoretycznie nadal możemy mieć do czynienia z bodźcem w postaci zwiększenia opłaty za torbę, który ma mobilizować do zastąpienia ich torbami wielokrotnego użytku.

To w jaki sposób rynek zareaguje na wprowadzenie opłaty recyklingowej oraz ilu sprzedających zdecyduje się na oferowanie swoim klientom zamienników z grubszej (>50 mikronów) folii, pokaże przyszłość. Jednak najistotniejszą kwestią nie jest to, czy klienci skłonni będą płacić za foliówki objęte opłatą recyklingową (lub za grubsze zamienniki), tylko czy w efekcie wprowadzonych regulacji lub nagłośnienia w mediach problemu nadmiernego zużycia toreb foliowych podejmą decyzję o zmianie sposobu użytkowania toreb foliowych na bardziej zrównoważony.

Autor: Katarzyna Dumana

Źródło: “Assesment of impacts of option to reduce the use of single-use plastic carrier bags“, raport Komisji Europejskiej, DG-Environment, 2011 r.

Przeczytaj także: Foliówki a opłata recyklingowa – które są nią objęte?

Poprzedni artykułNastępny artykuł